Upiorny legat Joanny Chmielewskiej

Upiorny legat Joanny Chmielewskiej to kolejna odsłona przygód sympatycznej bohaterki, Joanny i jej szalonych przyjaciół. Niestety, nie jest tak udany jaki inne powieści. Mówię to z całą odpowiedzialnością, jako że od kilkudziesięciu lat jestem wielbicielką twórczości Chmielewskiej i generalnie każda z jej książek zwraca moją uwagę. Tu było trochę inaczej.

Dowiedz się więcej

Dziennik Cwaniaczka-no to lecimy

Dziennik Cwaniaczka- no to lecimy to kolejna odsłona przygód sympatycznego Grega Heffleya i jego szalonej rodzinki. Muszę stwierdzić, że niewiele jest na rynku literatury dziecięcej książek, na które czekałabym z taką niecierpliwością.  Każdy kolejny Dziennik Cwaniaczka to gwarancja fantastycznej zabawy. Nie inaczej jest tym razem.

Dowiedz się więcej

Biuro detektywistyczne Lassego i Mai- tajemnica mody

Biuro detektywistyczne Lassego i Mai- tajemnica mody to kolejna odsłona przygód sympatycznych szwedzkich dzieci, które niczym rasowy Sherlock Holmes rozwiązują detektywistyczne zagadki. Tym razem muszą zmierzyć się z kapryśnym kreatorem mody, który narobi w Valleby sporego zamieszania. Konkurs na najlepiej ubranego mieszkańca miasta sprawia, że wszyscy dostają małpiego rozumu i koniecznie chcą wystąpić. Czy jednak absolutnie wszyscy? O, nie. Nie każdy jest zainteresowany wygraną w konkursie. Co z tego wyniknie dla Lassego i Mai?

Dowiedz się więcej

Francuski piesek Marty Obuch

Jakoś tak już mam, że biorąc do ręki książkę, patrzę na jej okładkę i zastanawiam się czy będzie ona dobra czy nie i nie inaczej było z Francuskim pieskiem Marty Obuch.

Francuski piesek, jak się okazuje to druga część Łopatą do serca, w której poznajemy dalsze perypetie uroczej Misi i jej zwariowanej przyjaciółki, Zuzy.

Dowiedz się więcej

Studnie przodków Joanny Chmielewskiej

Tytuł Studnie przodków Joanny Chmielewskiej można zrozumieć jako śmieszną grę słów, jakoby przodkowie Chmielewskiej mieli swoje studnie. Coś w tym jednak jest, bo znając Autobiografię Joanny Chmielewskiej każdy będzie wiedział, że faktycznie praprababka Joanny uciekała z domu. Choć akurat o prawdziwym skarbie mowy być nie mogło.

Dowiedz się więcej